poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Gra komputerowa dla koneserów surrealizmu i nie tylko




Czy ktoś pamięta jeszcze odcinek komiksu Tytus, Romek i Atomek, w którym Tytus wskakiwał do wnętrza różnych znanych 
obrazów, 
m.in. Babiego lata Chełmońskiego i Straży nocnej Rembrandta? Ja szczerze zazdrościłam bohaterowi takiej możliwości. 
Jak się okazało - niepotrzebnie, bo od jakiegoś czasu i dla mnie jest to możliwe, a to za sprawą 
darmowej polskiej gry przygodowej Magritte (do ściągnięcia ze strony http://www.trh.art.pl/magritte/). Gracz wędruje w niej po świecie wypełnionym obiektami z obrazów beligjskiego malarza. Ciekawa fabuła, niezła muzyka, intuicyjne zagadki, niedługa rozgrywka (z mojego punktu widzenia to plus, bo niestety nie mogę poświęcać grom zbyt dużo czasu). No i oczywiście wciągający mroczno-oniryczny klimat - 
prawdziwa gratka (w sam raz by odnowić lekko przykurzoną fascynację tajemniczymi obrazami Magritte'a). Do tego jeszcze można spotkać jednego z moich ulubionych filozofów, czyli Hegla (to nie żart! sam Magritte się do niego odwołał w jednym z obrazów ;-))... Polecam! Dobra zabawa, a do tego świetny przykład edukacyjnych walorów gier komputerowych (gra jest bowiem częścią pracy dyplomowej autora
 na ten temat).


 Lew na wrocławskim dworcu??? A czemu nie?


2 komentarze:

Anonimowy pisze...

hello Aneto, fajowy blog, ale link do gry nie dziala.... :-( pozdrawiam. Arek

Aneta Rostkowska pisze...

hmm, jak to? u mnie zadziałał :-)