środa, 13 stycznia 2010

Veronica Reichl "Sprachkino" - obraz i język

Kontynuując wątek z postu dotyczącego J. Ludwińskiego, zamieszczam krótki film z wystąpieniem Veroniki Reichl, poświęconym relacji obrazu i języka. Veronica napisała na ten temat doktorat. Jego istotną częścią był zestaw nietypowych filmów - w każdym z nich krótkie fragmenty tekstów filozoficznych (m.in. Zizek, Bachelard, Spinoza, Wittgenstein) zostały zestawione ze zmieniającymi się abstrakcyjnymi obrazami. W ten sposób Veronica stworzyła ciekawy materiał, mogący posłużyć do badań podobieństw i różnic między przekazem obrazowym, a przekazem językowym.

Pierwszy film zaczyna się w 4 min. 20 sek. wystąpienia, kolejne: 6:35, 9:34.

Inne filmy Veroniki (Spinoza, Deleuze/Guattari, Bachelard) można obejrzeć tutaj (wymagany QuickTime):

http://www.veronikareichl.com/1/homeD.html.

Veronika Reichl - How Do Pictorial Representations Refer To Linguistic Statements? from Ma[d] on Vimeo.

5 komentarzy:

Paweł pisze...

Bardzo ciekawe. Bardzo mi się podobały te filmy ilustrujące idee filozoficzne. Ale jej wnioski są niejasne: "pictorial representations can relate to text only in form of embodiment or enactment". To brzmi jak bicie piany. Obraz miałby byc ucieleśnieniem tekstu? Nie bardzo. 90 % tego co jest w zdaniu nie pojawia się w obrazie.

1. Słowo jest nieredukowalne do obrazu, jest ważniejsze, bez głosu referującego idee same obrazy byłyby zupełnie niezrozumiałe, bełkotliwe, pozbawione sensu. Byc może produkujemy zawsze pewne obrazy podczas myślenia

2. Byc może jednak te filmy faktycznie potwierdzają tą znaną myśl Derridy z Białej mitologii, że niektóre (ale tylko niektóre) pojęcia uważane za abstrakcyjne, mają zakamuflowane źródło w doświadczeniu? Szkoda że Veronika nie przywołuje tego eseju Derridy dla interpretacji swoich badań, to byłby ciekawy kontekst dla jej rozważań.

3. Więź pomiędzy obrazem a tekstem w tych filmach wydaje mi się jednak momentami zupełnie przypadkowa. Np. w przypadku Mcluhanna. Na jakiej podstawie moglibyśmy powiedzieć, że danemu ciągowi obrazowi odpowiada akurat takie a nie inne zdanie? Chyba tylko przez odwołanie do własnych skojarzeń

Przepraszam za pewną chaotycznosc.

Aneta Rostkowska pisze...

hej
ja też uważam, że jej komentarz jest słaby. Może w książce pisze lepiej.
ad. 1 tak, obraz nie jest w stanie wyrazić wielu rzeczy, które jest w stanie wyrazić tekst,np. bardziej skomplikowanej argumentacji (Hegel ciekawie o tym pisze we fragmentach Wykładów o estetyce poświęconych tezie o 'końcu sztuki'...). oraz vice versa - obraz nie daje się zredukować do tekstu - jest bardzo wieloznaczny. Jednemu obrazowi moglibyśmy przyporządkować wiele tekstów.
ad. 2 wydaje mi się, że nie tylko same pojęcia ale i niektóre relacje między nimi dają się przedstawić graficznie. zwróć uwagę na częste wykorzystywanie różnego rodzaju schematów i rysunków w nauce. Ciekawa w tym kontekście wydaje się teoria znaku ikonicznego i diagramu - jako jednego z jego wariantów -autorstwa C. S. Peirce'a - wedle której rozumowania można przedstawić w postaci graficznej - http://plato.stanford.edu/entries/diagrams/
ad. 3 mam ten sam problem. Moim zdaniem niektóre rzeczy dałoby się przedstawić o wiele lepiej.
Generalnie moja pierwsza reakcja na te filmy była bardzo negatywna - denerwowały mnie. Obraz rozpraszał mnie i wcale nie pomagał w zrozumieniu tekstu. Moja uwaga przeskakiwała od obrazu do tekstu, trudno było mi odnaleźć powiązanie. Podejrzewam, że wynikało to z tego, że po prostu film był kiepski (to było na konferencji w Chemnitz). Te filmy na jej stronie są lepsze. Ale może moja reakcja wynikała z faktu, że jednak tekst i obraz w istotny sposób się różnią..

Anonimowy pisze...

nna palcach jednej ręki mogę wymienić ksiażki w których pisarz radzi sobie z obrazem, w drugą stronę jest całkiem podobnie zresztą..( częściej robiono ilustracje do tekstu niż odwrotnie ! )
"Jednemu obrazowi moglibyśmy przyporządkować wiele tekstów." no tak , bo - "Dzieło sztuki znaczy więcej niż dzieło filozoficzne, gdyż to, co spowijają znaki, jest głębsze od wszelkich oczywistych znaczeń" :D

Aneta Rostkowska pisze...

"Dzieło sztuki znaczy więcej niż dzieło filozoficzne, gdyż to, co spowijają znaki, jest głębsze od wszelkich oczywistych znaczeń."
- To w dziele filozoficznym nie ma znaków?? A słowa to nie znaki?
- Jak dla mnie znaczenie wielu fragmentów tekstów filozoficznych wcale nie jest oczywiste. Chyba, że Deleuze inaczej niż ja rozumie "oczywistość"?
- "Głębsze"? Co jest miarą tego porównania?

Anonimowy pisze...

- oczywiście, że słowa to znaki jednak dzieło filozoficzne w innym dyskursie niż dzieło sztuki więc inna klasyfikacja
-oczywistość w tym przypadku to cel do którego dąży dzieło filozoficzne
-głębsze =otwiera a nie zamyka